Siłownie szukają rozwiązań. Czasem na granicy prawa.

Kluby fitness i siłownie w Holandii – w przeciwieństwie do basenów czy parków rozrywki – nie otrzymały jeszcze zielonego światła na wznowienie swojej działalności.

Planowo miejsca te będą mogły ponownie się otworzyć dopiero 1 września.

Trudno jednak, by siłownie pozostawały przez cały ten długi okres zupełnie bezczynne, gdyż zdecydowanie zagraża to ich dalszemu funkcjonowaniu i może skończyć się bankructwem.

Właściciele klubów szukają więc tymczasowych rozwiązań, które czasem balansują na granicy prawa.

W oficjalnych rządowych wytycznych pojawia się informacja o zakazie uprawiania sportu w zamkniętych pomieszczeniach. Można tam jednak również wyczytać, że aktywność fizyczna na świeżym powietrzu jest dozwolona.

Siłownie starają się więc kreatywnie wykorzystać ten przepis.

Jednym z popularniejszych rozwiązań jest wynoszenie sprzętów sportowych na dwór – w jakieś miejsce w pobliżu klubu fitness – i oferowanie członkom dostępu do siłowni zewnętrznej.

Takie zewnętrzne siłownie są aranżowane chociażby na parkingach przy klubach i dedykowane są tylko dla kilku ćwiczących w jednym momencie osób. Dla zapewnienia bezpieczeństwa maszyny ustawiane są w bezpiecznym odstępie, klienci nie mają dostępu do szatni, cała przestrzeń jest dokładnie dezynfekowana, a w celu regulowania liczby ćwiczących czasem wymagane są wcześniejsze rezerwacje.

Ponadto wiele miejsc organizuje w pobliskich parkach zajęcia fitness czy jogi dla małych grup. Czasem zdarza się jednak, że frekwencja jest ogromna, gdyż wszyscy stęsknieni za aktywnością fizyczną w klubach masowo oblegają takie plenerowe zajęcia.

JS

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook