Polski przedsiębiorca Edmund Piunow

Przedstawiamy dzisiaj Państwu sylwetkę Edmunda  Piunowa, polskiego przedsiębiorcę zamieszkującego od dłuższego czasu Holandię.

Kiedy i jak rozpocząłeś swoją przygodę z Holandią? 

 

 

Do Holandii przyjechałem 12 lat temu, jeszcze jako nastolatek. Byłem wystarczająco młody, aby dobrze nauczyć się języka i chodzić do holenderskiej szkoły.
 
 
Czym obecnie zajmujesz się w Holandii?


Od sześciu lat jestem reżyserem i przedsiębiorcą. Prowadzę biuro reklamowe http://www.biuroreklamowe.nl/ , które pomaga polskim firmom w Holandii w zdobywaniu nowych klientów zarówno polskich jak i holenderskich. Moim zdaniem większość polskich przedsiębiorców kładzie za mały nacisk na marketing internetowy oraz wykorzystywanie mediów socjalnych. Już samo wykorzystanie podstawowych strategii i technik w tej dziedzinie pomaga w wyprzedzeniu 90% swoich konkurentów. Korzyści są olbrzymie.
 
 
Plusy i minusy życia w Holandii?


Sądzę,  że najtrudniejsze są pierwsze lata. Przyzwyczajenie się do nowej rzeczywistości, zaczynanie wszystkiego od nowa, tęsknota za rodziną i przyjaciółmi w Polsce. Z roku na roku jest już łatwiej. W Holandii widzę więcej możliwości, ale je również trzeba dostrzec. To już zależy od osoby. Znam Polaków w Polsce, którzy prowadzą tam świetnie życie i znam Holendrów w Holandii, którzy nie maja nic.
 
 
Czy spotkałeś się ze zjawiskiem dyskryminacji wobec Twojej osoby?


W zasadzie nie. Może jakieś niewinne żarty lub nawiązania do stereotypów o Polakach, ale tych nie da się brać na poważnie. Nie uraziła mnie również strona internetowa Wildersa, bo za dobrze znam się na polityce i mediach. Kiedy traci się poparcie wyborców to wykorzystuje się ich osobiste frustracje i kompleksy oraz wskazuje kozła ofiarnego. Kiedyś byli to Turcy, później Marokańczycy, a teraz Polacy. Urodziłem się w Wilnie i na Litwie widzę dokładnie to samo.
 
 
Hobby i zainteresowania?


Może zabrzmi to dziwnie, ale uwielbiam moją prace. Mam wielkie szczęście, bo mogę zarabiać na życie tym, co kocham robić – np. kręcąc filmy, spoty reklamowe teledyski itp. Oczywiście nie obyło się bez ciężkiej pracy, aby do tego punktu dojść. Kiedyś pracowałem tak jak większość Polaków, w szklarniach, sprzątałem biura, rozładowywałem tiry lub pracowałem w magazynie. Zawsze jednak myślałem o mojej przyszłości. Wracałem z pracy i wolny czas spędzałem na budowaniu mojej firmy, inwestowałem w nią każdy zarobiony grosz.
 
 
Twoje ulubione miejsce/ miejsca w Holandii?


To również zabrzmi dziwnie – lotnisko Schiphol. Uwielbiam podróżować, zwiedzać inne kraje i z nimi kojarzę mi się to miejsce. Tutaj zawsze można spotkać ciekawe osoby. Nawet o 3-ej w nocy, to miejsce nigdy nie śpi. Moim ulubionym miastem jest za to Rotterdam, ze względu na architekturę.
 
 
Dobra rada dla rodaka?


Jeżeli  ktoś zamierza zostać w Holandii to powinien nauczyć się języka. Holendrzy maja niezwykłą słabość to swojego języka i wielki szacunek do Polaków, którzy przynajmniej próbują w nim rozmawiać. I nie mówię nawet o bezbłędnym i płynnym władaniem języka. Chodzi tutaj o podstawy, których można nauczyć się w tygodnie. Ich wartość jest jednak ogromna. Nawet w Polsce. Moja polska znajoma wróciła do Polski i tam dostała posadę, która wymagała znajomości języka niderlandzkiego. Zarabia średnio 10-15 tys. złotych miesięcznie! Nie zapominajmy ze Holandia jest największym zagranicznym inwestorem w Polsce. Osoby, które znają polski i niderlandzki będą zawsze na rynku pracy pożądane.
 


(AK)

O Polakach w Holandii

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook