Wojciech Tacik - założyciel polskiej drużyny piłkarskiej w Spanbroek

                                            
Wojciech Tacik w młodości zawodowo grał w piłkę pod czujnym szkoleniowym okiem samego Oresta Lenczyka. Od kilkunastu lat przebywa w Holandii, gdzie nie porzucił piłkarskiej pasji i założył polską drużynę przy amatorskim klubie VVS ‘46 Spanbroek. W rozmowie z nami opowiada o kulisach wprowadzenia w życie tego niezwykłego projektu i specyfice gry w Kraju Tulipanów.  

1. Trudno od tego nie rozpocząć. Jak i gdzie rozpoczęła się Pana przygoda z piłką ?

Moja przygoda z piłką zaczęła się 40 lat temu i trwa aż do dzisiaj. Myślę, że to przede wszystkim zasługa mojego „końskiego” zdrowia. Pierwsze piłkarskie kroki stawiałem w małym podbocheńskim klubie Orzeł Cikowice. W wieku 15 lat zostałem wypożyczony do juniorów Wawelu Kraków. Spędziłem tam dwa lata, po czym wróciłem do macierzystego klubu. Później zostałem zauważony przez kilka mocnych klubów, między innymi Cracovię, Garbarnię Kraków, dwie drużyny z Dębicy -  Wisłokę oraz Igloopol. Najlepsza była oferta z Igloopolu i to właśnie tam kontynuowałem grę w piłkę. Klub ten w tamtym czasie grał w drugiej lidze. Spędziłem tam 5 lat, ale ze względu na problemy z kręgosłupem musiałem wcześniej zakończyć grę na szczeblu zawodowym. Do dzisiaj jednak wspominam te wszystkie wspaniałe chwile na

stadionach całej Polski.

2. W jakich okolicznościach trafił Pan do Holandii i skąd pomysł stworzenia tutaj polskiej drużyny piłkarskiej ?

Całkiem przypadkowo dowiedziałem się, że w Holandii jest praca. Zaryzykowałem i udało się udało. Mój pobyt trwa tutaj już prawie 20 lat. Pomysł stworzenia polskiej drużyny wyszedł od mojego holenderskiego kolegi, z którym przez kilka lat grałem w holenderskiej lidze amatorskiej. Nasz klub nazywa się VVS ‘46 Spanbroek. Razem ze wspomnianym kolegom poprzez ogłoszenia w gazetach i kościele zaczęliśmy nabór do polskiej drużyny. To był prawdziwy strzał w „10”. Drużyna istnieje już siedem lat, a piąty sezon gra z powodzeniem w 5-tej klasie rozgrywek amatorskich.

3. Czym jest ta drużyna dla Pana i polskich kolegów ? Tylko odskocznią lub hobby po dniu pracy czy również miejscem zacieśniania więzi między Polakami, którzy wybrali emigracje.

Przede wszystkim okazją do spędzenia miło czasu jak i poznanie nowych kolegów. Ważna jest także integracja z Holendrami, bo jak wspomniałem gramy w lidze holenderskiej i musimy się tez podporządkować zasadom w niej panującym.

4. Czy pańscy holenderscy pracodawcy życzliwie patrzą na Pana sportowe zainteresowania ?

Tak, życzliwie i… z zazdrością. Zwłaszcza, kiedy wygrywamy. Jakby na to nie patrzeć to każdy mecz z nami Holendrzy traktują jak mecz międzypaństwowy. Jest to dla nas dodatkowa motywacja i satysfakcja, gdy udaje nam się wygrać.

5. Na jakich zasadach funkcjonuje założony przez Pana klub ? Gdzie rozgrywacie mecze, jakich macie przeciwników i najważniejsze – skąd czerpiecie środki finansowe na utrzymanie drużyny ?

Dzięki moim dobrym znajomościom z klubem VVS ‘46 mamy do dyspozycji wszystko, co jest niezbędne do treningu - wspaniałe boiska, nowoczesne szatnie, opiekę masażysty. Sprzęt do treningów zapewniamy sobie we własnym zakresie, zaś w sprzęt meczowy zaopatruje nas sponsor, którym notabene jest mój pracodawca. W zamian nosimy jego logo na koszulkach. Oprócz tego każdy zgłoszony zawodnik wnosi do klubu roczną opłatę w kwocie 153 euro.

6. Śledzi Pan na co dzień profesjonalne rozgrywki w Holandii ? Jeśli tak to może ma Pan tutaj klub za który szczególnie ściska kciuki ?

Jestem na bieżąco z ligą holenderska. Oglądam czasami mecze na żywo. Moją ulubioną drużyną jest AZ  Alkmaar.

7. Jak Pan wytłumaczy – na podstawie własnych obserwacji - fenomen tego, iż właśnie z Holandii (pomimo niezbyt dużego obszaru i stosunkowo niewielkiej ilości mieszkańców) wywodzi się tylu znakomitych piłkarzy. To kwestia bazy sportowej, podejścia do treningów, szkolenia młodzieży czy wszystkiego po trochę ?

Tak naprawdę wszystko dzięki wspaniałym obiektom i mentalności Holendrów. Oni prawie wszyscy uprawiają jakiś sport i to da się zauważyć prawie na każdym kroku.

8. Kto był, albo nadal jest pańskim piłkarskim wzorem ?

Był nim Zbigniew  Boniek. Wspaniały piłkarz i człowiek.

9. Jak będzie wyglądać najbliższa przyszłość klubu i co jako drużyna chcielibyście osiągnąć w 2013 roku ? 

Chcemy awansować do wyższej klasy rozgrywkowej. To już nasze trzecie podejście i wierzę, że tym razem uda nam się osiągnąć cel.

 

(PP)

 

 

Wiadomości z Holandii

33-latek próbował potrącić policjanta

33-letni mężczyzna będzie podejrzany o próbę zabójstwa policjanta. Mężczyzna z Veghel otrzymał nakaz zatrzymania swojego samochodu do kontroli, ale zignorował to i dodał gazu. 33-latek był bliski potrącenia policjanta, który zdołał...

Czytaj więcej

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook