Bartosz Dąbrowski - kulturysta mieszkający w Holandii

Bartosz Dąbrowski to kulturysta pochodzący z niewielkiego Pieńska w województwie dolnośląskim, który zaczyna podbijać Holandię. W ostatnich tygodniach wystąpił w dwóch prestiżowych zawodach, gdzie zdobywał wysokie miejsca. Z rozmowie z nami zdradza kulisy swojego sukcesu, dzieli się wrażeniami z życia w Holandii i opowiada o tym, jak wygląda życie prawdziwego bodybuildera.

1.    Jak zaczęła się Pana przygoda z kulturystą i ile już trwa ? Czy było to jeszcze w Polsce czy już w Holandii ? Nie zaczynał Pan od razu od kulturystyki, więc jaki sport był swoistym początkiem drogi do miejsca, w którym obecnie się Pan znajduje ?

Pierwszy kontakt ze sportem miałem, jako młody chłopak. Grałem w piłkę nożną w klubie MGKS Hutnik Pieńsk na pozycji bramkarza. W gimnazjum zainteresowałem się lekkoatletyką i przez jakiś czas, bez znaczących osiągnięć pchałem kulą. Zniechęcony porażkami szukałem czegoś, w co mógłbym zainwestować energię. Szukałem dyscypliny indywidualnej, w której wyłącznie sam będą odpowiedzialny zarówno za ewentualny sukces jak i porażkę . Moja przygoda z siłownią rozpoczęła się od przyjaciela mojej Mamy, Pana Benka Glapińskiego. Przyszedł on pewnego dnia do naszego domu i zaproponował zakład… Powiedział, że jeśli podciągnę się na drążku zawieszonym w futrynie drzwi mojego pokoju przynajmniej jeden raz więcej niż on, to dostanę od niego nagrodę pieniężną. Bez wahania zgodziłem się na taki układ. Jako krępy chłopak oczywiście nie podciągnąłem się ani razu. Udało mi się wykonać jedynie poprawny zwis. Pan Benek był atletycznej budowy z potężnie rozwiniętymi przedramionami. Chwycił się drążka nachwytem i wykonał kilkanaście ruchów w bardzo szybkim tempie. Kiedy to zobaczyłem poczułem to niesamowite uczucie, którego nigdy nie zapomnę. Pomyślałem wtedy: Boże ja też tak chcę! Zapytałem go od razu, co mam zrobić żeby móc wykonać to ćwiczenie. Pan Benek odpowiedział, że ma w garażu małą siłownię i zaprosił mnie, aby przyszedł w niej ćwiczyć.

To wydarzenie istotnie wpłynęło na moje życie. Pokochałem wtedy współzawodnictwo i rywalizacje. Ćwiczę na siłowni od siedmiu lat. Z kolei samą kulturystykę traktowaną łącznie pod postaciami trzymania się zbilansowanej diety i treningu od trzech lat. Pobyt w Holandii wpłynął znacząco na rozwój mojej kariery. W Polsce nie miał bym warunków do uprawiania tego bardzo wymagającego sportu. Trudno byłoby mi prowadzić kulturystyczny trybu życia i utrzymywać dietę, która jest jego kluczowym elementem.

2.    Dlaczego wybrał Pan właśnie uprawianie kulturystyki (a wcześniej sportów siłowych) ? Jakie motywacje kierowały Tobą przy wyborze tego rodzaju sportowej aktywności ? Nie było innych alternatyw ?
Kulturystyka jest wyzwaniem pod każdym względem. Kocham wyzwania, lubię rywalizację, a także sprawdzanie granic samego siebie. Właśnie wtedy czuję się spełniony. Zmotywowany pokazem siły Pana Benka i pod wpływem kpin ze strony kuzynów postanowiłem im wszystkim udowodnić, że potrafię.  Nic mi nie daje w życiu większej satysfakcji, jak ciągły rozwój swojego ciała, ale i umysłu. Kulturystyka jest najbardziej wymagającą dziedzina sportu. Jeżeli chcesz osiągnąć sukces musisz znać podstawy dietetyki, anatomii, motoryki ruchowej i treningowej oraz podstawy znajomości suplementów diety. Oprócz tego niezwykle istotne jest nauczenie się słuchania reakcji własnego organizmu. To jest najtrudniejsza sztuka. Proszę pokazać mi sport, który wymaga więcej od sportowca ? Przy okazji jestem typowym indywidualistą w sporcie, dlatego jedyną drogą było dla mnie znalezienie sobie zajęcia odpowiadającego moim cechą charakteru.



3.    Ile lat trzeba trenować, żeby ostrożnie myśleć o osiągnięciu takich sukcesów jak te, które ostatnio stały się twoim udziałem ? Oczywiście mam tu przede wszystkim na myśli 3 miejsce na zawodach FLEX 2012 w kategorii junior ciężkiej.

Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Każdy organizm jest inny, ma własny typ metaboliczny, inaczej reaguje na trening siłowy i dietę. Jednemu zajmie to rok, a drugiemu siedem lat . Sukces to może za duże słowo w stosunku do moich osiągnięć, ale mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze ku niemu. Pragnę również w tym miejscu nadmienić, że 9 grudnia wystartowałem w kolejnych zawodach Juliette Bergmann Classic, Grand Prix van Nederland en de Ironman & Ironmaiden B-class. Uplasowałem się na 4 miejscu w kat. junior ciężkiej i na 5 miejscu w kat.90kg+ senior . Były to zawody o znacznie wyższej rangi od Flex Cup. FLEX CUP to zawody klasy C, a na zawody JBC zostałem specjalnie zaproszony przez Prezydent NBBF Nederland (Holenderski Związek Kulturystyczny- przyp.red), Juliette Bergmann.

4.    Jak wyglądają przygotowania do pojedynczych zawodów, ile trwają i jakie koszty finansowe są z nimi związane ?
W moim wypadku podzieliłem rok na etapy. Kolejno są to roztrenowanie, budowanie masy mięśniowej, budowanie masy jakościowej, redukcja i pracowanie nad definicją mięśniową. Przygotowania tego typu trwając praktycznie cały rok. Koszty przygotowań w moim wypadku są stosunkowo wysokie, gdyż jestem zawodnikiem wagi ciężkiej. Z tego powodu muszę, chociażby więcej jeść. Standardem jest dla mnie np. dzienne spożycie - 1 kg piersi z kurczaka, 20 białek jaj czy 500 g wołowiny.
Do kosztów przygotowań muszę także zaliczyć suplementy diety, które nie należą do najtańszych oraz opłaty licencyjne. Do tego dochodzi brązowienie podczas zawodów czy specjalne slipki startowe. Niestety tego typu koszty amatorski zawodnik musi ponosić sam, a żeby rozwijać się w tym sporcie trzeba nieustannie w siebie inwestować.  Dlatego nieocenione byłoby dla mnie wsparcie i znalezienia sponsora. Obecnie jestem na etapie szukania organizacji, firmy lub osoby prywatnej, która mogłaby mnie wesprzeć w moich przygotowaniach.

5.    Trudno nie zapytać o dietę. Czy uprawiając kulturystykę można jeść tak, aby dostarczyć organizmowi odpowiednio dużo energii, a jednocześnie być pewnym, że przygotowane posiłki będą zdrowe ?
W kulturystyce istnieje podział, którego muszą trzymać się wszyscy myślący o osiągnięciu dobrych rezultatów w tym sporcie. 70 % sukcesu to dieta, 20 % - trening, a 10 % stanowią suplementy. W żadnym wypadku nie można zaburzać tych proporcji.
Nie ma innego sportu, który wymagałby większej dbałości o dietę. Bezsprzecznie należy mieć aptekarskie podejście do odżywiania. W końcu jak mówi stare porzekadło „jesteś tym, co jesz”.

6.    Jakie miejsce zajmuje w pańskim życiu kulturystyka ? W tym momencie to hobby, sposób na oderwanie się od rzeczywistości czy może myślisz o przejściu na zawodowstwo ?
W moim wypadku to już nie jest hobby. Żyję kulturystą 24 godziny na dobę. Odbija się to na moich najbliższych, ale moja narzeczona Daria żyje tym sportem razem ze mną, co bardzo ułatwia nam to życie. Większość ludzi dziwi się jednak, kiedy idziemy do restauracji i moja Daria zamawia dla siebie posiłek, a ja wyciągam z reklamówki pudełko z ryżem, kurczakiem i brokułami. Nawet przestałem już reagować na dziwne spojrzenia. Przyzwyczaiłem się do tego. Przejście na zawodowstwo jest jeszcze odległą perspektywą, ale nie ukrywam, iż jest to moim cichym marzeniem.

 

7.    Czy obserwujesz znaczącą różnicę w podejściu Polaków i Holendrów do dbania o tężyznę fizyczną, a także wygląd ? Na jakim poziomie znajdują się holenderskie siłownie i ogólnie pojęty świat sportów siłowych czy kulturystyki w Holandii ? Czy Holendrzy chętnie „przerzucają ciężary” i traktują to poniekąd, jako swój sposób na relaks po dniu pracy ?
Od kiedy mieszkam i trenuje w Holandii, przyglądam się zwyczajom tu panującym. Muszę stwierdzać, że w Polsce jest wyższy poziom, jeśli chodzi o poziom przygotowania zawodników i więcej ludzi uprawia kulturystkę. W Holandii jest to niewielkie, dobrze reprezentowane, ale jednocześnie bardzo hermetyczne grono ludzi. W Polsce można spotkać więcej klubów przystosowanych dla ludzi lubiących przerzucać ciężary. Holenderski rynek nie ma potrzeby tworzenia takich miejsc. Wszystko przez brak zainteresowania na tego typu miejsca. Sam ćwiczyłem w czterech siłowniach i dopiero piąta spełniała moje wymagania. Holendrzy w większości ćwiczą rekreacyjnie np. fitness, za to bardziej dbają o swoje zdrowie i kondycję niż w Polsce. Polacy powinni brać z nich przykład. Jeśli chodzi o jakoś siłowni to według mnie w obu krajach znajdują się one na podobnym poziomie.

8.    Jak podoba Ci się życie w Holandii i co Cię sprowadził do tego kraju ? Czy jest w Holandii coś co wyjątkowo lubisz lub wprost przeciwnie, coś co bardzo Cię denerwuje ? Czy utrzymujesz stały kontakt z innymi Polakami mieszkającymi w Holandii ?
Życie w Holandii daje mi przede wszystkim możliwość uprawiania ukochanego sportu bez jednoczesnego rujnowania mojego budżetu. W Polsce niestety byłoby to niemożliwe. Przykre jest to, że musiałem wybrać wraz z moją narzeczoną: Albo żyjemy z dnia na dzień w Ojczyźnie albo stawiamy wszystko na jedną kartę i ryzykujemy.  W Holandii, a bardziej w Holendrach lubię bezstresowe podejście do życia. Cały czas się tego uczę, ale bardzo ciężko mi to przychodzi. Szczególnie, że czasem ten brak stresowania się czymkolwiek ma swoje minusy. Bywa, że ignorancja Holendrów doprowadza mnie czasem do granic mojego człowieczeństwa . Nie mogę też nie wspomnieć o ich ciastkach Speculaas. Uwielbiam je, lecz niestety rzadko mogę je jeść. Mamy z narzeczoną grono znajomych Polaków, z którymi utrzymujemy stały kontakt, ale przyjaźnimy się także z Holendrami. Nie mamy żadnych uprzedzeń w stosunku do jakiejkolwiek nacji. Dla nas bardziej liczy to kto jest jakim człowiekiem.

9.    Czy w Holandii świat sportów siłowych i kulturystyki ma swoje autorytety lub celebrytów takich, jakimi w Polsce są Robert Burneika (Hardcorowy Koksu) lub Mariusz Pudzianowski ? Jeśli tak to, czy często występują w mediach i czy ich losami interesują się ludzie spoza światka sportów siłowych ?
Teraz najbardziej na topie jest Rolley Winklaar wraz ze swoją „Omą”. To właśnie ich nazwałbym celebrytami. Jednak osobiście celebryta kojarzy mi się z ludźmi, którzy nosem chmury trącają, a zarówno Rolley jak i Sybill „Oma” są miłymi i życzliwymi ludźmi. Jako ikonę bodybuildingu w Holandii nie mogę pominąć Berry’ego de Meya. Miałem przyjemność go poznać i zrobić sobie wspólne zdjęcia na ostatnich zawodach. Jest to ktoś uznawany za holenderskiego Arnolda Schwarzeneggera.  Jak jednak wspomniałem w Holandii kulturystyką interesuje się wąskie grono ludzi. Dlatego nie sądzę, że gdybyś zapytał przechodnia na ulicy kto to jest Rolley Winklaar to wiedziałby o kogo chodzi. Ta sama tendencja panuje również w Polsce. Większość ludzi nie wie, że mamy jedynego Pro Roberta Piotrkowicza. Wszystkiemu winne jest to, że kulturystyka jest mało medialnym i generalnie źle kojarzącym się sportem.

10.    Jakie są twoje sportowe plany na najbliższą przyszłość ? Gdzie i podczas jakich zawodów rodacy mieszkający w Holandii będą mogli Cię zobaczyć w akcji ?     
Na dzień dzisiejszy ciężko mi sprecyzować moje najbliższe plany. Jestem na świeżo po ostatnich zawodach. Korci mnie, żeby wystartować już w marcu na mistrzostwach Holandii. Może się jednak okazać, że będzie to trochę za szybko, gdyż w 2013 roku muszę przejść do kategorii seniorów. To już nie będą przelewki ! Rozsądek podpowiada mi żebym odpuścił ten rok, poprawił mankamenty sylwetki i wystartował dopiero w 2014 roku. W pierwszej kolejności muszę jednak ochłonąć, podjeść i skonsultować się z moim trenerem Bartem Jansenem. Co będzie potem, zobaczymy. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na mój profil na facebooku (https://www.facebook.com/bartosz.dabrowski.1). Na bieżąco będę na nim informował o wszystkich moich planach. Zawsze chętnie pomagam innym chcącym zmienić swoje życie i przejść przemianę sylwetki. W tym miejscu chciałem podziękować przede wszystkim mojej Darii za nieocenioną pomoc i wsparcie w przygotowaniach oraz wszystkim innym zaangażowanym. Dziękuję !

Dziękuję za rozmowę i powodzenia w kolejnych startach !

PP

Wiadomości z Holandii

33-latek próbował potrącić policjanta

33-letni mężczyzna będzie podejrzany o próbę zabójstwa policjanta. Mężczyzna z Veghel otrzymał nakaz zatrzymania swojego samochodu do kontroli, ale zignorował to i dodał gazu. 33-latek był bliski potrącenia policjanta, który zdołał...

Czytaj więcej

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook