Agnieszka Cybulska - pracownik biura pośrednictwa pracy

Proszę na początek coś o sobie powiedzieć.

Agnieszka Cybulska, urodziłam się w  Zamościu, skończyłam tam liceum i po pierwszym roku studiów na UJ zdecydowałam się na wyjazd do Holandii, jako Au-pair. Po roku wróciłam do Polski z nowymi zamiarami, co do pracy i szkoły, ale moje plany zostały pokrzyżowane przez mojego chłopaka (teraz męża) i wróciłam do Holandii. Tutaj skończyłam MBO z 2 dyplomami, jako pracownik socjalno – prawny.
 
Obecnie pracuje w biurze pośrednictwa pracy – Larex Personeelsbemiddeling BV, którego główny oddział znajduje się w Deventer. Pracuję 4 dni w tygodniu ze względu na mojego małego synka.

 
Jak rozpoczęła się Pani przygoda z Holandią? Co skłoniło Panią do zamieszkania tego kraju? Jakie plany wiąże Pani z krajem wiatraków?
 

Moja przygoda z Holandia rozpoczęła się aj kies 11-12 lat temu. Przyjechałam tu w przerwie na studiach i tak powoli wsiąkłam. Ponieważ mój mąż jest Holendrem i mamy małe dziecko wiąże z Holandia swoja przyszłość. Moja przyszłość wiąże również z polsko-holenderskimi organizacjami.
 
 
Pani Agnieszko, pracuje pani dla holenderskiego biura pracy Larex. Czy mogłaby Pani przedstawić zakres działalności firmy?

 
Larex jest holenderskim biurem pośrednictwa pracy z wieloma oddziałami w Holandii. Posiadamy także biura w Niemczech. Nasze biuro zajmuje się rekrutacja fachowców w specyficznych, technicznych zawodach: metalurgicznych, elektrotechnicznych i budowlanych (po więcej informacji odsyłam na nasza stronę internetowa www.larex.pl). Nasi pracownicy pochodzą  z Polski, Niemiec i Słowacji.
 
 
Jakich pracowników na obecną chwilę poszukuje Larex? Jakie kryteria powinni polscy potencjalni  pracownicy spełniać? Czy ważne jest aby pracownik władał językiem obcym decydując się na pracę w Holandii ?

 
Stale poszukujemy nowych pracowników. W tym momencie największe „wzięcie” mają programiści/operatorzy CNC, hydraulicy z umiejętnością spawania, monterzy szaf sterowniczych i monterzy rur z umiejętnością zakładania połączeń kołnierzowych oraz spawacze aluminium.
Jeżeli kandydat zna język angielski lub niemiecki w stopniu umożliwiającym komunikacje to ułatwia to zarówno nam jak i jemu życie w Holandii i bardzo często jest to warunkiem koniecznym w znalezieniu pracy poprzez nasze biuro pośrednictwa pracy.
 
 
Jak najefektywniej starać się o pracę w Holandii? Co mogłaby Pani doradzić potencjalnemu pracownikowi z Polski? Jak przygotować się do  rozmowy kwalifikacyjnej?

 
Pierwszym i niezapomnianym (a przez Polaków niestety niedocenianym) sposobem, jakim można zrobić pozytywne wrażenie na nas, jako przyszłym pracodawcy jest CV (curriculum Vitae). Wiele osób popełnia błąd i nie przedstawia kluczowych wiadomości na nim na rzecz innych, które są bez znaczenia. Na CV spawacza zdecydowanie wole zobaczyć informację o metodach, jakimi dana osoba umie spawać, materiałach i ich grubości zamiast o wzroście, kolorze oczu czy fakcie, iż jest się osoba  „bez nałogów”.
 
 
Jacy są według Pani polscy pracownicy? Czy bardzo różnią się sposobem wykonywania lub podchodzenia do tematu pracy? Jak podchodzą oni według pani do swoich obowiązków pracy?

 
Polacy maja w porównaniu do Holendrów często wyższa motywacje. Musza utrzymać rodzinę, która pozostawiają w Polsce. Chcą pracować w nadgodzinach, mniej narzekają, nie boja się wyzwań itp. Swoją kiepską znajomość języków niejednokrotnie nadrabiają entuzjazmem i pracowitością.
Każdy medal ma jednak dwie strony. W myśl zasady „Polak potrafi” i „złotej raczki” Polacy zdają się być specjalistami w każdej niemal dziedzinie, do czego Holendrzy nieufnie podchodzą,   twierdząc, iż jeżeli ktoś jest dobry w kilku rzeczach, to nie jest dobry w żadnej.
Polacy zbyt często starają się od nowa wynaleźć koło i pokazać, że robią cos lepiej i wtedy ich pomysłowość nie jest doceniana. Tutaj przypomina mi się pewna anegdota:
„Co robi Polak i Holender jeżeli popsuje im się samochód na środku drogi”
Holender dzwoni po pomoc drogowa. Polak podkasuje rękawy…”
 
Czy według Pani Holendrzy dyskryminują Polaków? Czy osobiście lub ktoś z kręgu Pani znajomych spotkał się z dyskryminacją w Holandii?

 
 
Holendrzy często negatywnie wypowiadają się o Polkach. Prawda jest taka, ze bez nas nie mogą się już w tym momencie obejść. Pyzatym na nasz negatywny obraz wpływają jednostki, które pojawiają się w wiadomościach i gazetach. Te szukają sensacji i stad opisują częściej negatywne rzeczy takie jak pijaństwo itp.
Z przykładami dyskryminacji spotykam się niestety dość często, kiedy to klient nie chce przyjąć do pracy Polaków.
 
 
Ostatnie pytanie bardziej prywatne: jak spędza Pani swój wolny czas w Holandii? Ulubione miejsca? Ulubione holenderskie napoje oraz potrawy?
 
 
Wolny czas… hmmm nie mam go dużo, ale staram się go spędzać z moim dzieckiem i mężem.
Oprócz tego zajmuje się tłumaczeniami i współpracą z organizacjami polonijnymi i nie tylko. Lubię być aktywną społecznie osobą.  
Moim ulubionym daniem jest „hete bliksem”, czyli stampot – ubite ziemniaki z słodko/kwaśnymi jabłkami i rodzynkami oraz skwarkami.
Jeżeli chodzi o napoje, to zbytnio nie przepadam za alkoholem, ale lubię od czasu do czasu wypić lampkę wina.
Moim ulubionym miastem jest Utrecht… to jak Kraków, tylko ze z kanałami.

 (AK)

O Polakach w Holandii

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook