Ofiara wojny w Ukrainie to 27-latek o holendersko-włoskich korzeniach

ukraine g5cff00b32 1280

Matka 27-letniego Benjamina Giorgio Galli, który zginął w walce dla Legii Międzynarodowej w Ukrainie, powiedziała, że syn dołączył do walki dlatego, że uważał, że Rosja działała niemoralnie. Galli pochodzący z Winterswijk w Gelderland zmarł w minioną niedzielę, 6 dni po tym, jak został ranny w bombardowaniu.

Galli przebywał na misji we wsi pod Charkowem, gdzie 12 września wybuchła bomba. Holender został trafiony kilkoma odłamkami i trafił do szpitala. Jego rodzice próbowali przedostać się z Holandii do Kijowa. Kiedy Mirjam, matka 27-latka jechała autobusem na Ukrainę ze swoim włoskim mężem, otrzymali telefon z informacją, że ich syn nie żyje.

Mirjam powiedziała, że Galli nie pojechał tam, żeby być bohaterem, czy żeby bawić się w wojnę. Pojechał tam, ponieważ uważał, że to wielka niesprawiedliwość, że Rosja najechała Ukrainę i chciał pomóc ludziom odzyskać ich ziemię.

Gdy w lutym doszło do nasilenia rosyjskiej inwazji, Galli pracował dla firmy logistycznej w Winterswijk. Zawsze interesował się historią wojskową, więc szybko podjął decyzję o wyjeździe na Ukrainę. Przez 4 dni dyskutował z rodziną na ten temat, ale ostatecznie postanowił wyruszyć w stronę granicy Polski z Ukrainą.

Galli został przydzielony do I Legii Międzynarodowej 3 marca. Dzwonił do rodziny kiedy tylko mógł, również wtedy, gdy byli pod ciężkim ostrzałem, ale także wtedy, gdy otrzymał list z pochwałą i podziękowaniem od swojego dowódcy.

Mirjam rozmawiała z synem dzień przed wybuchem, mówił wówczas, że w domach ludzi przywracana jest elektryczność, usuwany jest gruz oraz instalowane są systemy wodno-kanalizacyjne. Była to ostatnia rozmowa, jaką kobieta odbyła ze swoim synem.

Rodzice żołnierza starają się teraz sprowadzić ciało syna z Kijowa do Holandii. Mają nadzieję, że ostatecznie uda im się pochować syna na rodzinnym cmentarzu we Włoszech.

PS

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Sport

Facebook