Holenderscy golfiści przeczekują światowy chaos zostając w RPA

golf 462323 1280

Podczas gdy wielu golfistów próbuje jak najszybciej wydostać się z RPA, holenderscy golfiści Darius van Driel, Daan Huizing i Lars van Meijel postanowili zostać na miejscu jeszcze co najmniej tydzień. Van Driel powiedział, że zapanował chaos, sami nie wiedzą, czego mogą się spodziewać po powrocie do Holandii, dlatego zdecydowali wspólnie, że zostają w RPA.

Fakt zidentyfikowania nowego, prawdopodobnie bardziej zaraźliwego wariantu koronawirusa, doprowadził do chaotycznego zakończenia rozgrywek Joburg Open. Wielu golfistów spakowało swój sprzęt w piątek i poleciało pierwszym samolotem do domu.

Turniej zakończył się dzień wcześniej niż planowano. Trzecia i ostatnia runda, która miała się odbyć w sobotę, została odwołana z powodu złej pogody. European Tour zorganizował dla pozostałych golfistów czarterowy lot do Dubaju. Van Driel powiedział, że zapisał się na ten lot jako pierwszy. Jednak uświadomił sobie, że będąc w Dubaju, sam musi zorganizować sobie dalszą podróż do Holandii. Okazało się wtedy, że nie ma praktycznie żadnych lotów do kraju lub kosztują śmieszne pieniądze. W związku z tym zdecydował, że równie dobrze może zostać w RPA.

Huizing i Van Meijel postanowili zrobić to samo. Dodali, że na szczęście są odseparowani od innych i nie mają zbyt wielu kontaktów. Van Driel dodał jednak, że na miejscu nie ma żadnej paniki, życie toczy się normalnie. Powiedział, że reszta świata panikuje, a w RPA wszystko wygląda, jakby nie działo się nic złego.

Trzech golfistów weźmie udział w South African Open w Sun City, a następnie wrócą do kraju. Van Driel dodał, że pogoda na miejscu jest ładna, a on sam przebukował bilet i wróci tydzień wcześniej niż początkowo planował, oczywiście pod warunkiem, że samoloty nadal będą latać. W przeciwnym razie będzie świętował Boże Narodzenie w RPA.

PS

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Sport

Facebook