Holender trafił do polskiego aresztu, potem ślad po nim zaginął

7738818 s152-letni kierowca z Holandii, który zaginął w Polsce, jedną noc spędził w celi. Potem ślad po nim zaginął.

Jak już wcześniej informowaliśmy Rob Wijhers przebywał w Polsce w pracy.

Policja w Limburgii podała po przeprowadzonym śledztwie, że mężczyzna trafił do celi w nocy z poniedziałku na wtorek. Powodem było najprawdopodobniej nadużycie alkoholu.

Rano Holender został jednak zwolniony i od tego czasu miejsce jego przebywania jest nieznane. Ostatni zarejestrowany kontakt nawiązała z nim córka w dniu 21 maja.

Jego ciężarówka z rzeczami osobistymi została znaleziona w Słubicach. Samochód odholowano do Holandii, a mężczyzna jest poszukiwany.

MR

 

Wiadomości z Holandii

Za złamany kręgosłup 5000 euro odszkodowania

61-letnia kobieta, która w 2016 roku podczas zwiedzania ogrodu zoologicznego spadła z dwumetrowego muru i złamała kręgosłup otrzyma  5000 euro odszkodowania. Zdarzenie miało miejsce w Ouwehands Dierenpark w miejscowości Rhenen. Po trzech...

Czytaj więcej

O Polakach w Holandii

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook