amsterdam, 8.III.2010

1/.

Wychodząc na koncert spotkaliśmy na klatce schodowej sąsiada z naprzeciwka. Odezwałam się do niego:
- Musisz głośniej grać, bo chciałabym posłuchać od czasu do czasu.
Sąsiad ma zwyczaj ćwiczyć za ścianą na saksofonie.

- Ja gram z tłumikiem - wytłumaczył się profilaktycznie, w obawie, że robi za duży hałas.
- Wiem, ale chciałabym posłuchać. Nic nie słyszę.
- ...? - sąsiad był zaskoczony moimi nietypowymi życzeniami - ...kiedyś na pewno będzie okazja - zapewnił, upewniony już co do moich intencji.
Pierwszy raz w ogóle mnie zauważył w czasie mijania na klatce i uśmiechnął się, jakby dostał kwiaty od policjanta.

amsterdam, 21 marca 2010, 20:58

1.
Wychodząc na koncert do Królewskiej Het Concertgebouw, spotkałam na klatce schodowej tego samego sąsiada, co w czasie ostatniego wyjścia na koncert. Nie widziałam go od tamtego czasu. Pozdrowiliśmy się serdecznie i z uśmiechem.
2/.
W samochodzie czekał na nas rozlany wokół płyn anty-zamarzający do szyb. Rozlała się butelka z plastikowym, syfonowym spustem. Trzeba było natychmiast otworzyć drzwi. Chciałam jechać z otwartymi, ale mąż zaprotestował. Zapaliłam więc papierosa, przy całkowicie otwartych oknach.
Zapach był wtłaczający powietrze z powrotem do ust. Do czasu dojechania w pobliże parkingów, byłam już całkowicie nieprzytomna od zapachu i braku powietrza zdatnego do oddychania.
Mąż też.
3/.
Przegapiliśmy, jeżdżąc w kółko, kolejno dwa miejsca na parkingu bezpłatnym w niedziele. Zjechaliśmy więc do podziemnego parkingu.
A tam, jak zwykle - kultura. Muzyczka klasyczna w głośniczkach, na powitanie, na poziomie -2 K.
 


Bartłomiej od trzech lat mieszka i pracuje w Holandii.Postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat rodaków i holenderskiego rynku pracy.

- Od samego początku pracowałem na sortowni kwiatów przy jednej z tutejszych szklarni. Do moich obowiązków należało układanie na taśmie ściętych roślin lub włączanie urządzeń służących do ich nawadniania. Praca była na jedną zmianę, a godzinowo to różnie. Niby miało być 8,- ale jeśli nie było kwiatów, to kończyło się wcześniej. Ale np. po weekendzie, kiedy było ich dużo, pracowało się nawet po 12 godzin.
Straciłem pracę i szukam teraz coś nowego. Ciężko cokolwiek znaleźć. Dlatego jeśli masz nic nagranego, lepiej nie przyjeżdżaj. Natomiast jeśli ktoś tu wcześniej pracował legalnie, może zarejestrować się w lokalnym urzędzie pracy. Instytucja ta poza szukaniem pracy przyznaje zasiłki. Warto też wystąpić o tzw. "dodatek uzupełniający". Można go dostać kiedy dochody mamy niższe niż wynosi minimalna holenderska wyplata.
Obecnie odwiedzam agencje pracy lub bezpośrednio potencjalnych pracodawców. Sprawdzam też portale internetowe. Trzeba uważać na osoby, które sprzedają pracę. Proceder polega na tym, że po wpłaceniu pieniędzy i pierwszym dniu okazuje się, że dłużej zatrudnienia nie ma. Jeżeli zaczynamy pracę załatwioną przez biuro, to jasno podane są nasze prawa i obowiązki. W innych przypadkach pracodawcy mogą nas zwolnić z dnia na dzień..

Fali powrotów nie widać. Belgia i Holandia zyskują na popularności

W tym roku Polskę mogło opuścić o 15,4 tys. osób więcej, niż do niej wróciło – wskazuje najnowszy raport Eurostatu. Mamy więc ujemne saldo migracji, które wytłumaczyć można właściwie w jeden sposób. Polacy nadal wyjeżdżają do pracy, choć na znacznie mniejszą skalę niż w pierwszych latach po akcesji. Podobnie jest m.in. na Litwie i Łotwie, w Rumunii i Bułgarii.

– Zapowiedzi z początku roku, że kryzys skłoni większość Polaków do powrotów, się nie sprawdziły – przypomina prof. Elżbieta Adamowicz, dyrektor Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH. Według niej jest to jeszcze jeden dowód na to, że Polacy są ludźmi przedsiębiorczymi. – Oni odnaleźli się za granicą, nawet jeśli stracili tam pracę, mają nadzieję, że tylko na jakiś czas.


To praca za niewielkie stawki godzinowe, lecz chętnych nie brakuje. – Nasi konsultanci odbierają mnóstwo telefonów z pytaniami o wolne etaty w magazynach oraz na liniach produkcyjnych. Zainteresowanie tego typu stanowiskami jest olbrzymie, ale na rynku pracy nie ma aż tylu wakatów, co w ubiegłym roku – mówi Beata Terechowicz z agencji pracy Hands To Work.

Obecnie najwięcej ofert zatrudnienia dla magazynierów pochodzi z Holandii oraz Wielkiej Brytanii. Kandydaci mogą trafić do zakładów przetwórstwa spożywczego, magazynów znanych sieci handlowych, sklepów internetowych, fabryk sprzętu elektronicznego lub mebli. Często pracowników potrzebują także firmy z branży motoryzacyjnej, odzieżowej, budowlanej, logistycznej, chemicznej oraz poligraficznej. – Przedsiębiorstwa przyjmują kandydatów przez cały rok, a najwięcej ofert otrzymujemy na początku lata. Polacy uważani są za

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Sport

Facebook