Do napisania tego artykułu zmobilizowała mnie koleżanka jakby po fachu,która napisała jak widzi polonię poza granicami kraju. Mówi że,stajemy się patriotami,propagujemy polską kulturę...

Nie wiem,ale może ja przebywam w innym kraju??? Z innymi krajanami???

Z tego co ja zauważyłam,to i owszem,często słyszę krzyki o patriotyźmie lub jego braku właściwie,od ludzi którzy krytykują innych za tą przypadłość,sami tak naprawdę nie znając definicji tego słowa. Podeprę się więc wiedzą szkolną,a także internetową na ten temat i przytoczę tę definicję:

Patriotyzm (łac. patrio = ojczyzna, gr. patriates) - postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a często także gotowością do poświęcenia własnego zdrowia lub życia oraz pracy dla jej dobra. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycjikultury czy języka.


„Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie;
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił.” – A. Mickiewicz

Chyba nie ma piękniejszego cytatu, który tak dobitnie pasowałby do tematu tego artykułu. I chociaż Litwa stała się odrębnym państwem, to pamiętajmy jednak o ponad czterechsetletniej symbiozie Polaków i Litwinów we wspólnym państwie.

Emigracja. Dziwne słowo. Tak dziwne jak sama decyzja opuszczenia swojej ojczyzny i szukanie chleba/miłosci czy innych celów w obcym kraju, który być może znaliśmy tylko z pięknych folderów, opowiadań znajomych, czy zdjęć przywiezionych z wakacji. Opuszczenie kraju na dłuższy czas czy też na zawsze, wiąże się niejednokrotnie z podjęciem najważniejszej decyzji w naszym życiu. Jak często jednak rzeczywistość mija się z prawdą, dopiero przekonujemy się, kiedy zasmakujemy emigracji. Kiedy na własnej skórze odczujemy jej konsekwencje. Może każdy zapyta w tym momencie jakie konsekwencje ponosimy emigrując; przecież sami świadomie decydujemy się na coś, więc liczymy się też z tym, że nie zawsze poukłada nam się tak jakbyśmy sobie tego życzyli, ale jeśli już decydujemy się na emigrację, oczekujemy w swoim życiu zmian i to zazwyczaj na lepsze. Od emigranta wymaga się, aby dostosował się do danego otoczenia, przyjął jego normy i wartości, zaakceptowal wszystkiedziwactwa, których nigdy wcześniej na oczy nie widział.

Stowarzyszenie Gmin Holenderskich (VNG) zabrało głos w sprawie polskich migrantów w Holandii. „Polacy, którzy mieszkają dłużej w Holandii, przyczyniają się do polepszenia sytuacji w problematycznych dzielnicach naszych miast”.

Polacy przybywający do Holandii posiadają częściej niż inni migranci średnie lub wyższe wykształcenie. Coraz więszka ilość migrantów z Polski uczęszcza na kursy integracyjne – informują urzędnicy z gminy Rotterdam. Pozytywny wpływ Polaków na styuację w różnych częściach miast zauważają zarówno przedstawiciele Rotterdamu, jak i Hagi. Problemem, z którym muszą walczyć wszyscy jest wykorzystywanie Polaków przez agencje pracy i biura wynajmu.

 


Poważny tytuł zapowiada opowieść o tym co możemy, co chcemy lub czego oczekujemy mieszkając w tym małym kraju wielkich możliwości...Tytuł może i poważny, ale rzeczywistość już nie tak bardzo, więc nie ma co oczekiwać jakichś odkryć na miarę Ameryki...Tak więc okazuje się że możemy sporo, tylko nam się nie chce. Generalnie mamy w genach narzekanie na to jak nam jest źle i jacy jesteśmy nieszczęśliwi. To straszne,ale kogo by nie spytać, to nie powie że jest fajnie, że zamierza się rozwijać, spróbować sił w tej czy innej dziedzinie i uważa że wszystko będzie dobrze, a nawet jeżeli nie to i tak warto było spróbować....Nie...kogo by nie zapytać ,nawet o pogodę, to właśnie powie jaki to jest nieszczęśliwy, wykorzystywany i w ogóle czujący się obco w tym kraju... Dziwne jest tylko to że jeżeli zapytamy dlaczego nie wraca do ojczyzny, to oburzy się jeszcze bardziej.... I tu następuje moja konsternacja..... czy ze mną jest coś nie tak,czy może właśnie z innymi....

Większość z nas pracuje w Holandii ciężko na lepszą przyszłość, uczy się języka holenderskiego i nie zachowuje się odmiennie niż przeciętny Holender. Mimo to jesteśmy obwiniani o wszelkie zło - najczęściej za sprawą stereotypów - uważają Polacy, z którymi rozmawiał dziennikarz dziennika "DeSpits".

"DeSpits", w obszernym artykule zawierającym wypowiedzi osób z Polski, zwraca uwagę na zły wizerunek Polaków w Holandii. Media rozpisują się o Polakach, którzy nielegalnie łowią ryby, kradną auta i nie potrafią poruszać się po holenderskich drogach. Gazeta przywołuje także artykuł na temat Polaków opublikowany niedawno w gazecie "de Pers", w którym Polacy nazwani zostali nowymi Marokańczykami. Określenie Marokańczycy zostało w tytule artykułu okraszone dosadnym przekleństwem.

Wiadomości z Holandii

Amsterdamskie mosty w fatalnym stanie

Badania gminy Amsterdam pokazują, że wiele mostów i nabrzeży znajduje się w złym stanie i grozi im zawalenie. Miasto rozpoczęło kontrolę swoich 829 mostów w zeszłym roku. Jak dotąd w 100%...

Czytaj więcej

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook