Komentarze

Koniec telefonów alarmowych na holenderskich autostradach

Żółte telefony alarmowe zwane praatpaal z dniem 1 lipca oficjalnie znikną z krajobrazu holenderskich dróg. Część wymontowanych modeli trafi do muzeum, inne zostaną przerobione na złom, sprzedane lub potraktowane jako nagroda w konkursie organizowanym przez ANWB.

Urządzenia te już od 57 lat pozwalają na kontakt kierowców z centralą alarmową ANWB (Królewskie Holenderskie Stowarzyszenie Turystyczne).

Obecnie można naliczyć 3.300 telefonów alarmowych ustawionych co dwa kilometry przy trasach szybkiego ruchu. Pierwsze modele pojawiły się w 1960 roku. Ustawiono je wzdłuż Rijksweg 13 Den Haag – Rotterdam. Już pod koniec lat 70 oplotły one siecią cały kraj.

W latach 90 wprowadzono nowy model telefonu, który dzięki swojej ulepszonej budowie był lepiej widoczny, a równocześnie ze względu na swojego podobieństwo do króliczych uszu nazywany był „het konijn.”

Na początku lat 90 za ich pomocą wykonywano 200.000 połączeń alarmowych rocznie. Obecnie liczba ta spadła do 10.000.

Dziś inicjatywa ta uznana została za coraz mniej potrzebną. Samochody stają się coraz bardziej niezawodne, współcześnie każdy posiada również telefon komórkowy, którym szybko może wezwać pomoc. Nowoczesne auta mają także wbudowany własny przycisk alarmowy.

Co ciekawe, praatpaal przez 57 lat swojego istnienia stał się prawdziwą ikoną holenderskich dróg, a także słowem, które weszło do użytku codziennego. Według słownika Van Dale „praatpaal” to określenie oznaczające również osobę, której można zwierzyć się ze swoich kłopotów.

JS

Dodaj komentarz


O Polakach w Holandii

Szukaj domu w Holandii

Miasto
Pokoje od
Cena od
Cena do
Nieruchomosci Holandia

Facebook


stat4u